niedziela, 25 września 2016

Aisling II

Numer II jest prezentem dla mojej koleżanki. Bardzo spodobała jej się moja chusta.
Przygotowania trwały długo bo nie miałyśmy dużo czasu na wspólne wybieranie kolorystyki. Konsultacje trwały przez telefon. Ona przy swoim komputerze ja przy swoim. Jak był kolor wybrany to w sklepach brakowało drugiego pasującego. Było to późną wiosną kiedy w większości sklepów brakowało pełnej kolorystyki.
W końcu padła decyzja ma być podobna do twojej.
Teraz ja już samodzielnie przeszukiwałam sklepy w poszukiwaniu odpowiedniej grubości i kolorów. A muszę przyznać, że był to czas promocji w sklepach. Czasu na decyzje nie miałam za wiele.
Poprzednia wersja wygląda tak klik
 
 
 

 
Chustę robiłam podczas wakacyjnych upałów z 6 motków Alpaki DROPSA
kolor 4010 klik i 3770 klik
wzór Justyny dostępny klik
Pozdrawiam serdecznie
Anka

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Sweterek Deep Felings

Upałów chyba się już nikt nie spodziewa. Czas pomyśleć o nadchodzącej jesieni. Ja swój sweter dziergałam  w wysokich temperaturach, tylko wieczorami. To kolejny mój kardigan dziergany od góry. Wzór Hani bardzo dobrze rozpisany. Prowadzi krok po kroku. Wzór dostępny tu klik.
 
 
 
 
 Zdjęcia robione podczas spotkania robótkowego. Na zdjęciu załapała się torba z e-dziewiarki. No cóż jak u prawdziwej dziewiarki. Kardigan robiłam z Limy Dropsa klik
Na całość poszło 11 motków. Dziergałam drutami numer 4. Starałam się dziergać ścisło żeby oczka na prawej stronie się nie rozłaziły.
A na koniec zdjęcia ze spotkania w stolicy.

W swoim nowym sweterku nie posiedziałam długo. To tylko tak do zdjęć.
Spotkanie było bardzo udane. Z przyjemnością czekam na kolejne.
pozdrawiam Was serdecznie Anka

sobota, 30 lipca 2016

Chusta Close To You

Skończyłam najmniejszą i chyba najłatwiejszą do wykonania chustę. Wzór bardzo szybko się zapamiętuje podczas robienia, więc była to robótka telewizyjna. Pierwszy raz robiłam z tak mięciutkiej niteczki - wełna jagnięcia ręcznie farbowana. Zakupiona przez koleżankę ze spotkań robótkowych. Ba kupiona "wyczaiła" bo włóczka ta znika z półek sklepowych zaraz po wystawieniu. Kupiłyśmy ten sam kolor i podzieliłyśmy się łupem. Mi przypadło dwa i pół moteczka. Całe 500 metrów radości. Chustę robiłam z dwóch nitek jednocześnie. Teraz włóczka w sklepie jest w motkach po 400 m. Większość z Was już na pewno wie o jaki sklep chodzi. Tak to w sklepie Włóczki Warmii włóczka ręcznie farbowana znika z półek bardzo szybko. Mojego kolorku już tam nie ma ale to taka klik
 Zanim powstało to co wyżej na zdjęciu było kilka przymiarek do innych wzorów. Ale nic mi nie pasowało. Główny powód ograniczenia włóczki. Nie dokupię, kiedy zabraknie bo jej już nie ma. Rozpoczętą robótkę cisnęłam w kąt. Przeleżała tam czas jakiś. Olśnienie przyszło dopiero kiedy zobaczyłam nowy projekt Justyny idealnie pasujący do tej włóczki. Wzór na dodatek bezpłatny polecam klik
 



Kolory tej włóczki to istne landrynki a tak mi się skojarzyło z cukierkami. Na pewno jeszcze ją kupię. Jest taka mięciutka i milutka tylko szyję otulać
 pozdrawiam serdecznie
Anka